Włamanie do księgarni Warszawskiej Gazety – kto się boi Prawdy?

e94f8cd7961c4f5fcf1b1365494a83b5Zniszczono książki W. Sumlińskiego

W nocy z piątku na sobotę zaatakowano mieszczącą się w centrum Warszawy księgarnie Warszawskiej Gazety ? Polską Księgarnię Narodową ? informuje WG. To już drugi atak na księgarnie w przeciągu kilku miesięcy.

Jak informuje Warszawska Gazeta obecnie zniszczono szyby księgarni oraz zalano wnętrze księgarni.

W wyniku ataku doszło do zniszczenia wielu książek, m.in. eksponowane książki Wojciecha Sumlińskiego, poświęcone WSI i powiązaniom prezydenta Komorowskiego.

Policja zapewnia, że szuka sprawców.

Pani Monisia

3960bb8b119602d746407a31664c1c73Zdort pisze list do Olejnik. I stwierdza: „WSZYSTKIE Twoje pytania były korzystne dla Komorowskiego. Tak jakby napisał je dla Ciebie nasz wspólny znajomy Misio, razem z Ostachowiczem”

Dominik Zdort zamieścił na stronach „Rzeczypospolitej”„List do Moniki Olejnik”.

Jak zaznacza – „nie będzie pisał o debacie, o wypowiedziach kandydatów”, bo „nie warto”.

To nie było normalne starcie kandydatów, ale audycja wyborcza jednego z pretendentów. Droga Moniko, dlaczego uznałaś, że być dziennikarką, to dla Ciebie za mało?

Zdort pyta:

Dlaczego postanowiłaś przystąpić do sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego? Dlaczego stwierdziłaś, że Twoim zadaniem jest zniszczenie Andrzeja Dudy?

Zdort podkreśla, że ani Komorowski, ani Duda nie są jego ulubieńcami.

Tak jak każdy dziennikarz czy publicysta, mam prawo do własnych poglądów. Ale uczestnicząc w debacie prezydenckiej trzeba się powstrzymać od własnych uprzedzeń, sympatii, kompleksów. A także nie należy ulegać naciskom polityków.

Niestety, droga Moniko, „pojechałaś po bandzie”, żeby ratować Bronisława. Rozumiem, jest wzmożenie moralne PO, żeby ratować „Wujka Bronka”. Widzę je wszędzie dookoła. Ale my jesteśmy dziennikarzami. Spójrz na kolegów i koleżanki: Pochanke, Ziemiec, Rymanowski, Gawryluk – mają swoje poglądy polityczne, ale wytrzymali.

Nie wiem, czy pytania dla Ciebie, Moniko, pisał sztab Komorowskiego, czy sama je wymyśliłaś. Mam nadzieję, że sama je napisałaś, bo to przynajmniej oznaczałoby, że starasz się być sobą, choć jesteś daleka od obiektywizmu.

W czwartek niestety WSZYSTKIE Twoje pytania były korzystne dla Komorowskiego. Tak jakby napisał je dla Ciebie nasz wspólny znajomy Misio, razem z Ostachowiczem.

Zdort puentuje:

Pewnie, po tym co napisałem, nie zaproszą mnie już do TVN. Trudno. Ale raz jeszcze piszę: warto być dziennikarzem, a nie partyjnym propagandystą” – stwierdza Zdort.

I kończy:

Mam nadzieję, że wybory wygra kandydat bardziej popularny. Choć niestety, możliwe jest, że jeśli wygra nie ten, co trzeba, to i tak wygra ten, który powinien. W końcu trzeba obronić Polskę przed faszyzmem. Za wszelką cenę, wszelkimi środkami. Moniko?

Wygląda na to, że tak, że za wszelką cenę.

Prej

Jest szansa – Komorowski kłamie (jak zwykle)

Zwycięstwo Komorowskiego w II turze wcale nie jest pewne. Tym bardziej, że jego kłamstwa mają krótkie nogi:

Bronisław Komorowski podczas debaty z Andrzejem Dudą użył kilku argumentów, które okazały się być sprzeczne z rzeczywistością. Mijanie się głowy państwa z prawdą dostrzegli użytkownicy popularnych portali społecznościowych.

Urzędujący prezydent wytknął m.in. Andrzejowi Dudzie, że kandydat PiS wyraził pogląd w ankiecie na stronie mamprawowiedziec.pl, iż Unia Europejska powinna ustalić bardziej restrykcyjne limity emisji gazów cieplarnianych i szkodliwych pyłów, co – jak twierdził Bronisław Komorowski – jest szkodliwe dla polskiego górnictwa.

Tymczasem, jak zauważa Paweł Wójcik na portalu linkis.com, odpowiedź Andrzeja Dudy brzmiała następująco:

fot. linkis.com/blogspot.de/tAlh2
fot. linkis.com/blogspot.de/tAlh2

Jak zauważa internauta, Komorowski dopuścił się manipulacji. Poprzednie odpowiedzi Andrzeja Dudy wskazują bowiem wyraźnie, że europoseł PiS nigdy nie wygłaszał opinii uderzających w interes polskiego rolnictwa,  Czytaj dalej

Wyrok na polskie społeczeństwo

effff9034148e6e1adeff6ee8abde061Kilka dni zostało by Polakom przypomnieć:

Udający katolika Bronisław Komorowski spełnił oczekiwania lobbystów ideologii gender i podpisał zgodę na ratyfikację Konwencji „antyprzemocowej”. „Są takie sprawy, które trzeba załatwić” – stwierdził, przekonując, że niczego złego w ideologii gender nie widzi.

Nic się dramatycznie złego nie wydarzyło. To był program operacyjny, za którym szły konkretne pieniądze, ale szło także zobowiązanie, że „zasada gender mainstreaming będzie wdrażana na każdym etapie realizacji programu”. No i proszę, Konia z rządem temu, kto wskaże mi, że zastosowanie tego terminu przyniosło jakikolwiek negatywny skutek dla Polski i dla Polaków, dla polskiej rodziny i dla wszystkich wartości i wszystkich fundamentów naszej narodowej tożsamości.

Czego nie zauważył Bronisław Komorowski? Jakich niebezpieczeństw nie zdołał dostrzec? Przypomnijmy: Czytaj dalej

Jest w sprzedaży książka Sumlińskiego o Komorowskim

niebezpieczne-zwiazki-bronislawa-komorowskiego_bigProszę kupować i propagować:

http://www.wsklepiku.pl/

Wojciech Sumliński właśnie wydał książkę ?Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”

? pisze Marcin Wikło.

Choć to prawie 400 stron naszpikowanych faktami i cytatami z tajnych dokumentów, autor utrzymuje, że powstała ona niejako przypadkiem.

Nigdy nie planowałem takiej sytuacji, nigdy nie podchodziłem do tego na zasadzie: muszę coś znaleźć na pana Komorowskiego

– mówi Sumliński, ale przyznaje, że ?gdzie się nie dotknie powiązań WSI i Pro Civili, to wychodzi Komorowski?.

Wikło przytacza opowieść Wojciecha Sumlińskiego, której początki sięgają grudnia 2006 r. Sumliński, przebywając wówczas w Darłowie – dostał propozycję od pewnego rozczarowanego oficera Centralnego Biura Śledczego, któremu odebrano ważne dochodzenie. Podczas spotkania dziennikarz przeczytał dokumenty ze śledztwa prowadzonego w sprawie pasożytującej na Wojskowej Akademii Technicznej Fundacji Pro Civili. Funkcjonariusze ?polskiego FBI? byli blisko odkrycia układu, który przez lata wyprowadzał z uczelni gigantyczne pieniądze (mówi się o 400 mln zł) i pozwalał podejrzanym personom na bezkarne wykradanie tajemnic wojskowych. Byli także blisko określenia, jaką rolę w tej układance odgrywał Bronisław Komorowski.

Wojciech Sumliński na celowniku Komorowskiego ? więcej na ten temat w najnowszym wydaniu tygodnika ?wSieci?

Duda i Kukiz zrzucili napalm na ten system.

74f47a78b928eadbdcd6904c189eb2c4Jakie była moja pierwsza myśl po przebudzeniu dzisiejszego poranka? Do głowy przyszła mi scena z arcydzieła Francisa Forda Coppoli ? Czas apokalipsy?, w której pułkownik-kowboj mówi, że kocha zapach napalmu o poranku. Dlaczego? Bo pachnie jak zwycięstwo. I choć postać szalonego żołnierza nie jest specjalnie dobrym wzorem do naśladowania, to jej słowa idealnie podkreśliły buzującą we mnie frustrację. Frustrację narastającą z powodu kondycji Polaków, którzy wciąż tak licznie popierają jawnie skompromitowaną partię jak Platforma Obywatelska. Dlaczego uważam, że zwycięstwo Dudy ma tak istotny wymiar? Odpowiedź jest oczywista jak obciachowość ostatnich dwóch spotów sztabu Komorowskiego. Bo udało mu się przełamać szczelny i szalenie silny medialny kordon, jaki otaczał obecnego prezydenta.
Czytaj dalej

Abp Józef Michalik: Ojczyzna jest chora, bo chore są elity i chory jest cały naród

Bezrobociem i likwidacją polskich stoczni, kopalń i cukrowni nikt się nie przejmuje, samobójczą dla narodu emigrację ludzi młodych, wykształconych uważamy za sukces wolności. Trwa zapaść służby zdrowia. Ciągle bezradni jesteśmy wobec korupcji i braku kultury społecznej i politycznej. Polska znów stała się jak ten „postaw sukna”, z którego każdy kto ma dostęp, stara się dla siebie coś wykroić – mówił arcybiskup Józef Michalik podczas uroczystości św. Biskupa Stanisława.

Dziś w Krakowie odbyły się uroczystości ku czci św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, głównego patrona Polski i Archidiecezji Krakowskiej. Ich kulminacyjnym punktem była tradycyjna procesja z Wawelu na Skałkę, gdzie przy Ołtarzu Trzech Tysiącleci na Skałce została odprawiona Msza św. z udziałem Episkopatu Polski, pod przewodnictwem metropolity katowickiego abp. Wiktora Skworca. Homilię wygłosił abp Józef Michalik, metropolita przemyski.

„Polska, jeśli ma przetrwać, musi się nawrócić. Polska jest dziś chora, bo milcząc na zło, utraciła wolę życia. Jako naród dziś wymieramy. Realizujemy – chcąc nie chcąc, przewidywania Klubu Rzymskiego, który obliczał już dawno, że niebawem zredukujemy się do 13 milionów mieszkańców. Ojczyzna jest chora, bo chore są elity i chory jest cały naród” - mówił abp Michalik. Czytaj dalej

Pustki Wiśniewskiego i lokalizacje

Wracam ponownie do tematu efektów prac archeologów rozpropagowanych przez prawicowe media. Mapka z zaznaczeniem leżących szczątków ludzkich i wskazanie największej ich ilości w rejonie stateczników (wschodni sektor) robi wrażenie, ale dlaczego nie pokrywa się z obrazem zarejestrowanym przez Wiśniewskiego?

Czy archeolodzy pochylający się nad gruntem polanki samosiejek konfrontowali wynik swoich badań w korelacjach z innymi źródłami niż tylko grunt?

GP_pktNa prezentowanej mapce widzimy gdzie wg archeologów było największe skupisko szczątków ludzkich – numerki czerwonych kropek od 7 do 34, jednak…

Na podstawie screenów z filmu Wiśniewskiego, przesłuchiwanego przez Zespół Parlamentarny  nie można potwierdzić badań naukowców.  Proszę zobaczyć:

2010-04-13 21:01 2010-04-13 21:01 2010-04-13 21:01Widać pocięte drzewa w miejscach gdzie nie było żadnego przelotu czy upadku, leżące samosiejki przewrócone w kierunku przeciwnym do sugerowanego oficjalnie kierunku przylotu/upadku oraz bardzo wyraźnie widoczne są ścięte drzewa poza rejonem „wysypiska”, a w w miejscu gdzie później leżała droga betonowa (na filmie SW leży tam wąż strażacki) – nie ma jakichkolwiek ciał ludzkich. Nie widać mundurów, ubrań duchownych, świątecznych garniturów… a przecież media papierowe pisały, że pod betonową drogą było mnóstwo szczątków.

Obrazują nam to poniższe zdjęcia:

2010-04-13 21:01 2010-04-13 21:01…A przecież Wiśniewski kręcił (ponoć) swój film „tuż po”!

W tym obszarze można jedynie zauważyć jedno lub dwa ciała leżące w błocie jeśli granatowy przedmiot przykrywa drugie ciało.

1ubraniepytPrzy końcówce ogona trudno jest zlokalizować jakiekolwiek ciało

2010-04-13 21:01 2010-04-13 21:01 2010-04-13 21:01Jak to wytłumaczyć? Samolot spadł i nie ma ciał, a gdy badają teren archeolodzy – znajdują kości ludzkie… /?/

Jeśli przypomnimy sobie jak wyglądała mapa satelitarna z miejsca nazywanego „miejscem katastrofy” i porównamy z danymi GPS zdjęć wykonanych miesiąc po 10.04.10 przez harcerzy Stalowej Trzynastki otrzymamy poniższe dane:

2brzozaProszę porównać rzeczywistą lokalizację dwupiennej brzozy, która nota bene nie powinna po smoleńskich zdarzeniach istnieć, powinna zostać zniszczona np złamana.

2010-04-13 21:01Dzięki zdjęciom harcerzy widzimy, że mapa satelitarna jest oszustwem, została graficznie sfabrykowana wcześniej…

GPS Stalowej Trzynastki był ustawiony prawidłowo – sprawdzamy to na podstawie innych zdjęć: kierunek wykonania zdjęcia i lokalizacja pokrywa się – dane GPS są prawidłowe.

13_wschód13_zachod2

13_ploski… i miejsce znalezienia obrazków bp. Płoskiego – daleko poza miejscem niby katastrofy zaznaczonym zieloną linią. (ok 100 metrów dalej jeśli obszar oficjalny miał 140m dł według danych MAK)

Prawdziwość miejsca

sprawa jest problematyczna, gdyż w wyniku porównania materiału z filmu Wiśniewskiego ze zdjęciami wykonanymi miesiąc później przez harcerzy ze Stalowej Trzynastki, przyjmując lokalizację wybranych elementów z „katastrofy”, w tym przypadku stateczniki i ich położenie – otrzymujemy taki oto obraz porównawczy:

10_a_2Żółtym znakiem X zaznaczyłem położenie kikutów drzewek o które opierał się statecznik. Zaznaczono początek wału czerwonymi strzałkami oraz zielonymi strzałkami kierunki patrzenia od statecznika. Na małej mapce z boku widać punkt z którego wykonano zdjęcie.

Wniosek obserwacji jest taki, że zagajnika który jest widoczny miesiąc później (zaznaczony czerwonymi nieregularnymi kreskami) na filmie Wiśniewskiego nie w sposób zlokalizować – NIE ISTNIEJE!

Nie są to więc to, te same miejsca.

 

 

Nowa tradycja – Maskirowka

Maskirowka to termin – sztuka wprowadzania w błąd, oczywiście praktykowany głównie przez Rosjan. Ofiarą maskirowki jest jej przeciwnik. Już pod Kurskiem, Rosjanie rozgłosili „newsa”, że dysponują małą ilością czołgów, by potem ogromną pancerną machiną rozbić wojska Niemców. W Teheranie w 1943 roku Churchill powiedział do Stalina: „W czasie wojny prawda jest tak cenna, że zawsze winna jej towarzyszyć eskorta kłamstw”.

Zeszłoroczna aneksja Krymu przez Rosję to przykład niemal żywcem wzięty z przewodnika środków taktycznych stosowanych w ramach maskirowki. Rosyjskie siły specjalne, „zielone ludziki”, docierają na miejsce w nocy. Zamaskowani żołnierze w nieoznakowanych wojskowych ciężarówkach. Żadnych emblematów pozwalających na identyfikację. Nawet prorosyjscy działacze na Krymie nie mają pewności, kim są nowi przybysze. Zapytany o nich Putin z poważnym i zasadniczym wyrazem twarzy mówi: – Jest mnóstwo mundurów wojskowych. Możesz kupić je w każdym sklepie.”
I wracając do 2010 roku – na polance samosiejek lub inaczej – w miejscu nazywanym „miejscem katastrofy smoleńskiej” także zastosowano maskirowkę tzn. zainscenizowano (zresztą dość nieudolnie) „katastrofę” samolotu, którego tam nie było, a następnie niszczono fałszywe szczątki wraku, by zmieniły się „nie do poznania”.
W tym kontekście mamy do czynienia z kontynuacją otumaniania Polaków także podczas kampanii, w którą są zaangażowane media publiczne za pieniądze podatnika (łamane prawo wyborcze) na niespotykaną dotąd skalę wyrabiając tzw. pozytywny wizerunek Bronisława K. Tego nawet nie było w PRL za czasów choćby Gierka lub na filmach Barei.
Maskirowką.
Yurko
404 Not Found

404 Not Found


nginx/1.6.2